66. 01.10.2015 Wyprawa na Sycylię
Tak, musieliśmy wybrać się na Sycylię, ponieważ legalnie z zagranicznymi rejestracjami możemy jeździć tutaj tylko przez 6 miesięcy. Oczywiście termin ten jakiś czas temu minął ale zdecydowaliśmy się na to po tym jak zatrzymali Nas policjanci oznajmiając iż nie posiadając dowodu (w postaci biletu z promu) kiedy tutaj przyjechaliśmy mogą Nam odholować auto dokładnie w tym momencie. 100€ za odholowanie auta plus 7€ za każdy dzień pobytu samochodu na parkingu policyjnym :)
Jakoś się jednak udało żeby tego nie robili. I podczas kontroli sprawdzili jedynie ubezpieczenie.
I wytłumaczyli mi, że jeżeli pojedziemy na Sycylię i wrócimy i zachowamy bilet wszystko przy następnej kontroli będzie ok :)
Mela.
Dlaczego tylko 6 miesięcy?
A to dlatego, że Policja maltańska NIE MA dostępu do europejskiej bazy pojazdów. Co oznacza, że nie są w stanie wystawić żadnego mandatu pojazdom spoza wyspy czy to za złe parkowanie czy za przekroczenie prędkości.
Plan był napięty.
Prom ruszał o 5 ale z autem trzeba było się stawić do odprawy 1,5h przed. 3.30 rano a właściwie w nocy.
godz. 7 wylądowaliśmy w Pozzallo na Sycyli i pojechaliśmy na śniadanie do małej miejscowości Ragusa.
Po przejściu parku i zjedzeniu tego co Nam pozostało udaliśmy się do celu głównego naszej podróży:
Ikea pod Catanią :)
(na Malcie nie ma Ikei tak na marginesie)
Trochę czasu tam spędziliśmy, bo żeby trochę zamortyzować koszty zbierałem zmówienia na rzeczy z Ikei potrącając swoją mała prowizję.
a przy okazji parę rzeczy zakupiliśmy do chaty :)
Po przygodzie z Ikeą udaliśmy się w drodze powrotnej do Siracusa na kolacje.
Zamówiliśmy i po tym jak otrzymaliśmy talerze nie wiedzieliśmy co z nimi zrobić. Jesteśmy już przyzwyczajeni do porcji maltańskich - zamawiasz sałatkę dostajesz wiadro sałaty z dodatkami, zamawiasz makaron dostajesz miske makaronu. A tu Nas zaskoczyli pacią żarcia na wielkim talerzu ;)
Prom powrotny 21.30 - na Malcie wylądowaliśmy po 23.
Prom wypełniony po brzegi. Ludzie nie mieli gdzie siedzieć!
Bilet mamy i to najważniejsze bo po to jechaliśmy. Pół roku mamy z głowy nie musimy się martwić, że Nam auto skonfiskują :)
Komentarze
Prześlij komentarz