72. Złego Diabli nie biorą

Coś w tym musi być :) cała ekypa chorowała - jelitówka a jeden się ostał. I póki co nie wygląda aby miała mnie dopaść.. 
:D victory 1:0 dla mnie..

a tymczasem zimowe ciuszki wyciągamy.. :) 
w sensie długie bluzy :P


Gwiazda!! nowe zwierzątko! :D




No i w końcu.. niedziela popołudnie w kuchni rządziłem :D pizza własnej roboty! 

Ciasto zarobione czekamy aż wyrośnie :)


Bez wałka jakoś trzeba sobie robić :D


Baza maltańska Kunserwa..



Według uznania :)


I do pieca!


Jeszcze troszeczkę!



Nareszcie! :D


 Mniam! :D 



mam nadzieję że narobiłem Wam smaka :D

bo na deser ciasto tartowe z budyniem i gruszką!! :P


zdjecia zrobionych nie mam ;/ życie :D


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

8. [][][][][][][]________ 50%

20. Trochę spacerków

74. 05.12.2015